środa, 31 sierpnia 2011

Tajemnicza przyszłość

Gambit wziął głęboki oddech . Po chwili wstał .
- Na mnie już pora .. Dobranoc Ruda - szepnał do Marie i nie czekając na odpowiedź ruszył do swojego pokoju.
- Jest wielce obrażalski- powiedział obużony Kurt.
- Kurt, jestem zmęczona, czy mógłbyś pójść?
Ten od razu znikł.
- Och..-wzdycha Ruda
Cały czas myślła o Remim . Był dla niej taki dobry . Czuła , że ją rozumie . W tym samym czasie Gambit wziął prysznic i położył się do łóżka cały czas myśląc o Rogue
Następnego ranka Marie źle sie czuła. Nie była wyspana, bo całą noc myślała o jednej jedynej osobie-Remy.Nagle do jej pokoju wparował Wolverine .
- Pobudka dzieciaku . Czas na porządny trening
- Na co? - powiedziała półprzytomna.
- Na trening - podrapał się po głowie patrząc na zaspaną Rogue . - Jean i Storm poleciały do Miami , więc ja je zastępuje .
- Czyli będzie źle- uśmiechnęła się zaspana
- No już . Przygotuj się i za 10 minut chcę Cię widzieć pod salą - powiedział wychodząc z pokoju Rudej
- Jęcząc za każdym ruchem kolana ubrała się w strój , który od razu pokochała i pognała na miejsce treninguLogan już tam na nią czekał . Weszli razem do sali . Tym byli na jakimś wysypisku . Dookoła były palące się pojazdy . Nagle ziemia zaczęła się trząść .
- A inni? -zapytała zagłuszania burzą.
- Na razie masz indywidualny tok szkolenia . Musisz dojrzeć jako mutantka , i wspiąć się na ten sam poziom co pozostali , żeby pracować w zespole - powiedział Wolverine po czym rzucił się ku górze i odciął swoimi pazurami , głowę jednego z wrogów . Wkrótce pojawiało się ich coraz więcej .
- Żeby tylko to mnie nie zabiło!- przekrzyczała hałasy miasta.
- Jak się w końcu ruszysz to nic Ci nie będzie - krzyknął Logan który wbił szpony w ciało kolejnego napastnika.
Ruda wzięła krzesło zostawione na środku drogi i załatwiła swojego pierwszego napastnika.
- To takie dziwne uczucie-powiedziała.
- Przyzwyczajaj się - warknął skacząc na dwórz mężczyzn stojących za Rudą .
-Och! Czy ty w ogóle możesz coś powiedzieć spokojnie?- odwarknęła dziewczyna. Zawsze gadał to co o innych myślała , nigdy to się nie zmieni, do końca życia tak będzie.
- Taki mój żywioł mała . Ruchu. Do roboty - spojrzał na nią .
- A nie widzisz , że się ruszam- polubiła go, zawsze lubiła ludzi , którzy po prostu nie udawaja przed nia innych.
- Ehh , wiedziałem , że to bedzie trudne - szepnął sam do siebie
- Dobra koniec na dziś - krzyknął do niej.
- Koniec? Tak szybko, nawet się nie zmęczyłam - wyprostowała się i łobuzersko uśmiechnęła.
- Koniec treningu ze mną . Teraz idź do Profesora Xaviera - uśmiechnął się po nosem
- Ahh.. to czeka mnie trening kategorii wiedza ? - zaśmiała się- Wiem o lekcji- mrugnęła.
- No to już . Ruszaj - powiedział nieco spokojniej Logan , gdy drzwi się otworzyły
- Pędzę- szła korytarzem do prof. X
- Proszę- odpowiedział na jej pukanie miły głos- To ty, Marie. Słyszałem już stąd , że umiesz dogadać Wolverinowi.
- Tak .. ym .. przepraszam za moje zachowanie - powiedziała , lekko zawstydzona Marie .
- Nie przepraszaj, to nic złego, kochana. A więc przyszłas tu po to bym cię uczył.
Ruda kiwnęła twierdząco głową .
- Mutacja to nie klątwa . Musisz nauczyć się z nią żyć i używać jej w dobrych celach . Jest nas wiele na świecie . Ten z którym walczyłaś na ulicy to Magneto . Cały czas toczymy z nim walki . Musisz być gotowa na to , że Ty też weźmiesz w tym udział - mówił profesor .

W tym samym czasie Jean i Storm leciały odrzutowcem do Miami .Jean miała zamknięte oczy . Wyszukiwała obecność Magneta , który był osłabiony po walce z Rudą . Profesor podejrzewa , że Magneto przetrzymuje ambasadora mutantów Daniela Castellani.
- I jak? -spytała Storm, poczym wymieniła z Jean porozumiewawcze spojrzenie.
- Boję się co z mutantami będzie- Jean patrzyła w przestrzeń.- Wygląda na to , że profesor miał rację . - westchnęła opierając się o wygodne siedzenie . - Armia Magneta jest potężna , widać , że już się zregenerowali . Same możemy nie dać rady - dodała po chwili Grey.
- Nie wiem jak ty myślisz w tej sytuacji.. Ja po prostu uważam, że.. że ty i Charles musicie się wysilic jak możecie i odszukac mutantów przed Magnetem-powiedziała Ororo.
- Wbrew pozorom nie jest nas tak mało na świecie . Celebro wyszukuje wszystkich mutantów . Jednak nie wiadomo na których skupi się Magneto . Żeby się dowiedzieć trzeba by było zajrzeć w jego umysł . - odpowiedziała Jean patrząc na Storm
- Zrób jak zechcesz, ale wiedz , że Magneto i jego służacy są podstępni i nawet my nie będziemy wiedzieć jakich mutantów sobie wybrali… Biedna Marie… Przecież ją sobie wybrał i z niej nie zrezygnuje tak łatwo i nie tylko mi o to chodzi… - spojrzała błagalnie na Jean.
- Wiem to .. Z profesorem jest bezpieczna . W końcu jest tam Gambit , Scott , Wolverine .. - powiedziała zamyślona Jean.
- Ale tez tu nie chodzi o nią , a o Kurta i Mystique! - obużyła się Storm
- Niech na razie nie wiedzą-powiedziała tajemniczo Jean- Ona się Kurtem nie opiekowała, a Rogue niech sobie jej nie przypomina. Tak jest lepiej.
- No dobrze . Jeszcze porozmawiamy o tym z profesorem - powiedziała Storm
- A więc.. Wracamy czy dalej krążymy?-spytała Grey
- Wrócimy . I tak niczego wiecej się nie dowiemy - odparła Ororo








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz